Chodziki dla dzieci nie są zdrowe i nie przyspieszają nauki chodzenia. Dziecko siedzi w nich lub jest podwieszone w pozycji, której nie potrafi jeszcze samodzielnie przyjąć, a urządzenie przejmuje część pracy mięśni odpowiedzialnych za stabilizację, równowagę i chód. Zwiększa też ryzyko wypadków, między innymi upadku ze schodów, oparzeń oraz urazów głowy i szyi.
Dlaczego chodzik nie wspiera naturalnego rozwoju?
Tradycyjny chodzik to urządzenie z siedziskiem, szeroką podstawą i kółkami. Dziecko zostaje w nim utrzymane w pozycji pionowej lub półsiedzącej, choć jego tułów, miednica i nogi nie są jeszcze gotowe do samodzielnego kontrolowania takiej pozycji. Może przemieszczać się po podłodze, odpychając się stopami, ale nie wykonuje pełnego ruchu potrzebnego do nauki chodzenia.
W naturalnym rozwoju dziecko najpierw wzmacnia mięśnie tułowia, uczy się przenosić ciężar ciała, wstawać przy meblach, kucać, obracać się i chodzić bokiem. Te doświadczenia przygotowują je do utrzymywania równowagi oraz bezpiecznego rozpoczęcia i zakończenia kroku. Chodzik omija część tych etapów, ponieważ stabilizuje ciało z zewnątrz.
Problem dotyczy także stóp. W chodziku dziecko często dotyka podłoża palcami lub śródstopiem, zamiast obciążać stopę i stopniowo uczyć się jej przetaczania. Może utrwalać ustawienie na palcach, nieprawidłowy wzorzec chodu i nierównomierne obciążanie kończyn. Nie oznacza to, że u każdego dziecka pojawi się wada postawy, ale sposób poruszania się w urządzeniu nie odpowiada fizjologicznej nauce chodzenia.
Najczęściej wymienia się następujące problemy związane z używaniem chodzika:
- Nieprawidłowy wzorzec stopy – dziecko odpycha się palcami, zamiast uczyć się pełnego kontaktu stopy z podłożem.
- Słabsza stabilizacja tułowia i miednicy – siedzisko podtrzymuje ciało, więc mięśnie nie muszą pracować tak jak podczas samodzielnego stania.
- Zaburzone doświadczenia równoważne – dziecko nie ćwiczy przenoszenia ciężaru z jednej nogi na drugą ani obniżania ciała przez zgięcie kolan i bioder.
- Ryzyko utrwalania nieprawidłowej postawy – przy słabej kontroli ciała mogą pojawić się usztywnianie kończyn, pochylanie tułowia lub ustawianie stóp w zgięciu podeszwowym.
Ważna jest także nauka planowania ruchu. Dziecko powinno samodzielnie odkrywać, jak przejść od stania do kroku, jak ominąć przeszkodę i jak zareagować, gdy traci równowagę. Chodzik daje mu dużą szybkość przemieszczania się, ale nie uczy kontroli ciała adekwatnej do tej szybkości.
Chodzik czy pchacz – czym się różnią?
Chodzik wkładany i pchacz bywają nazywane podobnie, ale są innymi urządzeniami. W tradycyjnym chodziku dziecko zostaje umieszczone w siedzisku, natomiast pchacz służy do podparcia podczas samodzielnego wstawania i chodzenia. Pchacz może być rozważany dopiero wtedy, gdy dziecko samo stabilnie wstaje przy meblach i potrafi utrzymać pozycję stojącą.
| Cecha | Chodzik (wkładany) | Pchacz |
|---|---|---|
| Sposób użycia | Dziecko jest podtrzymywane w siedzisku i odpycha się stopami. | Dziecko samo wstaje, chwyta uchwyt i przesuwa zabawkę. |
| Wpływ na postawę | Może wymuszać pozycję, pochylać miednicę i sprzyjać chodzeniu na palcach. | Wspiera aktywną pracę ciała, pod warunkiem że dziecko jest gotowe do pionizacji. |
| Nauka równowagi | Urządzenie stabilizuje dziecko i ogranicza naturalne reakcje równoważne. | Dziecko nadal musi kontrolować ciało, przenosić ciężar i wykonywać krok. |
| Bezpieczeństwo | Może szybko dotrzeć do schodów, gorących przedmiotów lub innych zagrożeń. | Jest bezpieczniejszy tylko w przygotowanej przestrzeni i przy odpowiedniej kontroli dorosłego. |
Pchacz nie jest automatycznie bezpieczny. Powinien być stabilny i odpowiednio dociążony, aby nie uciekał do przodu, gdy dziecko dopiero stawia krok. Jeśli maluch zawiesza się na uchwycie, mocno pochyla tułów albo nie potrafi kontrolować pozycji stojącej, nie jest jeszcze gotowy do korzystania z takiej zabawki.
Ryzyko wypadków jest realnym problemem
Sprzeciw wobec chodzików nie wynika wyłącznie z opinii fizjoterapeutów. Urządzenie pozwala dziecku poruszać się szybko i sięgać wyżej, niż mogłoby to zrobić samodzielnie. Szeroka podstawa nie chroni przed każdym zagrożeniem. Chodzik może zsunąć się ze schodów, zahaczyć o próg lub dywan, a dziecko nie ma możliwości odłączenia się od konstrukcji podczas upadku.
W analizowanych danych ze Stanów Zjednoczonych w latach 1990–2014 odnotowano ponad 230 000 wizyt dzieci poniżej 15. miesiąca życia na oddziałach ratunkowych po urazach związanych z chodzikami. Dawało to średnio około 26 przypadków dziennie. Najczęściej chodziło o upadki ze schodów oraz oparzenia, gdy dziecko dzięki chodzikowi mogło dosięgnąć gorących przedmiotów.
Amerykańska Akademia Pediatrii odradza stosowanie chodzików. W Kanadzie sprzedaż takich urządzeń jest zakazana od 2004 roku. Nie oznacza to, że każde dziecko korzystające z chodzika dozna urazu albo będzie miało wadę postawy. Oznacza jednak, że korzyść w postaci chwilowej swobody przemieszczania się nie równoważy przewidywalnego ryzyka.
Jak wspierać dziecko w nauce chodzenia?
Najlepszym miejscem do zdobywania umiejętności ruchowych jest bezpieczna, płaska podłoga. Dziecko powinno mieć czas na raczkowanie, pełzanie, obracanie się, siadanie, wstawanie przy meblach i chodzenie bokiem. Nie trzeba przyspieszać żadnego z tych etapów. Rozwój nie jest wyścigiem, a tempo samo w sobie nie mówi jeszcze o jakości ruchu.
Możesz wspierać dziecko przez kilka prostych działań:
- Przygotuj wolną przestrzeń na podłodze, usuń śliskie dywany, ostre przedmioty i niestabilne elementy.
- Zabezpiecz schody, gniazdka, kable oraz meble, o które dziecko może się podciągać lub które może przewrócić.
- Pozwól dziecku samodzielnie raczkować i wstawać przy stabilnych meblach, zamiast prowadzić je za ręce.
- Ustaw stabilne przedmioty w niewielkiej odległości, aby maluch mógł przejść między nimi, gdy sam zacznie podejmować takie próby.
- Jeśli korzystasz z pchacza, wybierz model stabilny i dociążony, a dziecko obserwuj podczas zabawy.
Konsultacja z pediatrą lub fizjoterapeutą dziecięcym jest wskazana, gdy dziecko ma wyraźne trudności z przemieszczaniem się, stale ustawia stopy w nietypowy sposób, używa jednej strony ciała znacznie częściej niż drugiej albo nie podejmuje prób chodzenia po ukończeniu 18. miesiąca życia. Specjalista ocenia jakość ruchu i napięcie mięśniowe, zamiast skupiać się wyłącznie na liczbie osiągniętych umiejętności.
Najbezpieczniejsza decyzja to zrezygnować z chodzika wkładanego i pozwolić dziecku rozwijać się przez aktywny ruch. Podłoga, raczkowanie, wstawanie przy meblach i samodzielne próby równowagi przygotowują do chodzenia lepiej niż urządzenie, które utrzymuje ciało za dziecko.
Treści dotyczące rozwoju dziecka mają charakter informacyjny i nie zastępują badania ani indywidualnej konsultacji z pediatrą lub fizjoterapeutą dziecięcym.